Ulubieńcy styczeń/luty.

P1070128Luty już za nami, więc pora na podsumowanie. Zapraszam na zestawienie kosmetyków, które zrobiły na mnie wrażenie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

P1070118-2 Zacznę od płynu micelarnego Mixa. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami kupiłam go w promocji w Rossmannie i okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia, dokładnie usuwa makijaż, ma śliczny lekko różany zapach…dla mnie same plusy. Po zastosowaniu twarz jest świeża, gładka, nie ma efektu ściągnięcia, nie pozostawia lepkiej warstwy. Minusem jest opakowanie. Pompka czasami wylewa za dużo produktu, trzeba nauczyć się ją „obsługiwać”. Jednak wobec samych pozytywnych właściwości jestem w stanie przymknąć na to oko. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to moje największe odkrycie tego roku i na pewno zostanie ze mną na długo.

P1070114

Kolejnymi ulubieńcami są szampon łopianowy i odżywka ze skrzypem polnym z serii herbal care od Farmony. O odżywce pisałam niedawno, więc nie będę się rozpisywać. Powiem tylko tyle, że wyraźnie poprawiła kondycję moich włosów, sprawiła, że są one zdrowsze i bardziej lśniące, zdecydowanie mniej wypadają.  Szampon kupiłam w biedronce za 5 złotych i jak na tę cenę sprawdza się bardzo dobrze. Dokładnie oczyszcza, nie podrażnia, jest delikatny, dobrze się pieni, ma ładny ziołowy zapach. Włosy są po nim mocniejsze, wyraźnie zdrowsze i mam wrażenie, że jest ich więcej na głowie. Spektakularnych efektów nie ma, ale produkt jest bardzo przyjemny i na pewno zakupię go ponownie.

P1070119Następnym  ulubieńcem od Farmony jest masło do ciała Tutti Frutti, ja mam akurat wersję z liczi i rambutanem. Za co je uwielbiam? Przede wszystkim za cudowny zapach, który utrzymuje się bardzo długo na skórze (na ubraniu jeszcze dłużej). Fajnie nawilża, skóra jest po nim miękka i gładka, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Takie przyjemne mazidło, które bardzo dobrze spełnia swoją rolę.

P1070123Ulubionym żelem pod prysznic był Alverde z wyciągiem z kwiatu wanilii i mandarynki. Ma cudowny zapach, który relaksuje i odświeża. Konsystencja jest przyjemna, nie za gęsta, nie za rzadka. Dobrze się pieni, nie podrażnia,  nie wysusza, dobrze spełnia swoją rolę a do tego ma bardzo fajny skład.

P1070127Na mojej liście nie może zabraknąć pomadki Tisane. Jeśli chodzi o pielęgnację ust, to nie ma sobie równych. Kupiłam ją całkiem niedawno i od razu się zaprzyjaźniłyśmy. Moje usta nie są bardzo wymagające, ale w okresie zimowym lekko się przesuszają i czasami pękają, dlatego potrzebuję dobrego nawilżacza. Już po kilku aplikacjach zauważyłam poprawę. Pomadka nawilża, wygładza, natłuszcza, ma przyjemny zapach, dobrze się rozprowadza, tworzy fajną warstwę ochronną. Dla moich ust to prawdziwy cud miód!

P1070116I na koniec coś z kolorówki, podkład MAC Sculpt, o którym już pisałam, więc nie powiem tutaj nic nowego. Jest to kosmetyk, którego używam na co dzień, jest trwały, dobrze kryje, przy czym nie tworzy efektu maski, nie wysusza. Ma też przyjemny skład, który dodatkowo pielęgnuje cerę.

To tyle, jeśli chodzi o ulubione kosmetyki ostatnich miesięcy. A co Wam szczególnie wpadło w oko?

Pozdrawiam, P.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s