Pielęgnacja stóp – skarpety złuszczające.

P1070651

Lato to czas, kiedy powinnyśmy zdecydowanie większą uwagę poświęcić pielęgnacji stóp. Odkryte buty, sandały czy klapki, wyjście na plażę – obligują nas do tego, aby wyglądały nienagannie. Pedicure u kosmetyczki jest dobrym rozwiązaniem, ale można też zadbać o stopy w domowym zaciszu. Dzisiaj chcę Wam zaproponować właśnie tą drugą alternatywę – peelingującą maskę do stóp w postaci skarpet nasączonych kwasami. O tym produkcie słyszałam już dawno, ale cena ok 80 złotych troszkę mnie odstraszała. Jakiś czas temu natknęłam się w aptece na odpowiednik marki L’Biotica, który kosztował zaledwie 13,95 zł, więc bez wahania postanowiłam wypróbować ten specyfik. Jeśli jesteście ciekawe jak słynne skarpety sprawdziły się u mnie – zapraszam do lektury.

Zacznę od krótkiego opisu produktu od producenta:

„Złuszczająco – pilingująca maska do stóp w postaci skarpetek wypełnionych aktywnie działającym płynem. Profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu. Maska na bazie aktywnych kwasów roślinnych skutecznie usuwa martwy naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia i zrogowacenia skóry stóp. Oprócz działania złuszczającego maseczka pilinguje i regeneruje skórę stóp dzięki zawartości mocznika, ekstraktu z owoców papai oraz cytryny. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Po kuracji złuszczającej stopy są idealnie gładkie, miękkie i delikatne. „

P1070648

Sam zabieg jest bardzo prosty i bezbolesny. Na umyte i osuszone stopy nakładamy nasze foliowe skarpety. Producent, dla lepszego efektu zaleca nałożenie dodatkowo bawełnianych skarpet. Nie wiem czy efekt faktycznie jest lepszy, ale dla lepszego komfortu warto się do tej rady zastosować. Skarpety są w rozmiarze uniwersalnym, dosyć spore, dlatego jeśli chcemy chodzić po domu i wykonywać codzienne czynności, dodatkowe bawełniane skarpetki na pewno nam ułatwią sprawę. Podczas zabiegu nie czułam żadnego pieczenia czy podrażnienia, jedynie ciepło. Skarpety trzymałam równe 90 minut (zalecany czas to 60 – 90 min.). Po tym czasie zmyłam pozostałość ciepłą wodą. Po chwili pojawił się przyjemny chłód na stopach. Od razu nie widać żadnych efektów, ale już drugiego dnia poczułam lekkie swędzenie, a skóra stała się napięta i wysuszona. Tak naprawdę dopiero piątego dnia zaczęło się coś dziać (producent zapewnia, że zrogowacenia zaczynają się złuszczać 4-10 dni po użyciu). Skóra zaczęła schodzić wielkimi płatami, zwłaszcza po prysznicu. W ciągu kolejnych kilku dni moje stopy nie wyglądały zbyt ciekawie, założenie odkrytych butów było wręcz niemożliwe. Po 10 dniach skóra mojej „podeszwy” zmieniła się nie do poznania. Zamiast starej, twardej skóry pojawiła się mięciutka i gładka jak u niemowlaka. Warto było się przemęczyć kilka dni dla takiego efektu.

P1070645

Podsumowując: Produkt ten jest naprawdę godny polecenia. Jestem w stu procentach zadowolona z efektu, moje stopy były naprawdę w złej kondycji, a po tym zabiegu są jak nowe – wyglądają prawie tak, jak te na zdjęciu z opakowania. Od tej pory jest to mój zdecydowany must have!

Stosowałyście skarpety złuszczające? A może macie inne sposoby na piękne stopy? Podzielcie się w komentarzach.

Buziaki!

P.

Advertisements

4 thoughts on “Pielęgnacja stóp – skarpety złuszczające.

  1. Niedługo gabinety kosmetyczne zbankrutują ;) Lubię próbować takie nowinki i na pewno się skuszę, tym bardziej, że efekty są ;) Ja nawet zimą staram dbać się o stopy ale taki zabieg z pewnością nikomu nie zaszkodzi ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s