Miracle Complexion Sponge – hit czy kit?

1

Cześć dziewczyny!

Pewnie każda z Was słyszała o Beuty Blenderze, który nazywany jest innowacyjnym akcesorium do make-up’u. Na rynku pojawia się coraz więcej produktów, które w mniejszym lub większym stopniu mają dorównać BB. Osobiście nie miałam nigdy przyjemności współpracować z ‘różowym jajeczkiem’, ale wpadł mi w ręce gadżet, który podobno jest jego całkiem niezłym i tańszym odpowiednikiem. Miracle complexion sponge od Real Techniques, bo o ten produkt się rozchodzi, kupiłam za 29,90zł. Cena całkiem przystępna, zwłaszcza w porównaniu do BB, za który zapłacić musimy ok 70-80zł. Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, od kiedy jestem posiadaczką cudownej gąbeczki i chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami na jej temat.

 

2

Gąbka ta zaprojektowana została przy współpracy Nic i Samanthy Chapman znanych z kanału Pixiwoo. Posiada trzy różne zakończenia: okrągłe boki, ściętą płaską krawędź oraz szpiczasty dzióbek. Dzięki temu w prosty sposób wykonamy precyzyjny makijaż całej twarzy i dotrzemy w trudno dostępne miejsca, takie jak kąciki oczu czy skrzydełka nosa. Gąbka jest wielozadaniowa – możemy nałożyć nią tradycyjnie podkład, ale także korektor, róż, rozświetlacz a nawet puder.

 

3

Do tej pory do nakładania podkładu używałam tylko i wyłącznie ulubionego pędzla Hakuro H50. Jednak od kiedy posiadam gąbkę Real Techniques stała się ona niezbędnym akcesorium, dzięki któremu makijaż wykonuję szybciej, bardziej precyzyjnie i efekt jaki uzyskuję jest o wiele lepszy, bez żadnych smug czy niedociągnięć. Miracle Complexion Sponge stosuję też do nakładania korektora pod oczy i na niedoskonałości, a także do nakładania pudru – tutaj też się bardzo fajnie sprawdza, nie robi maski, cały makijaż wygląda naturalnie a jednocześnie jest trwały.

 

4

Nie zauważyłam, żeby pomarańczowe jajeczko pochłaniało jakieś wielkie ilości podkładu, czego, szczerze mówiąc, się obawiałam. Zużywam go tyle co zawsze, a może nawet odrobinę mniej, gdyż teraz wystarcza niewielka ilość, aby osiągnąć efekt większego krycia.

W jaki sposób używam tej gąbeczki? Pod wpływem wody jej objętość powiększa się dwukrotnie i właśnie wtedy najwygodniej nakłada się nią makijaż. Można też na sucho, jednak ja wolę zwilżoną opcję. Podkład wklepuję ścięta płaską końcówką, dzióbek służy mi do rozprowadzania korektora wokół oczu i na niedoskonałości, natomiast puder wtłaczam za pomocą zaokrąglonej powierzchni. Taki sposób aplikacji jest dla mnie najwygodniejszy i sprawdza się u mnie najlepiej.

 

5

 

Wiem, że wiele osób neguje nakładanie kosmetyków gąbką twierdząc, że jest to niehigieniczne. Ja absolutnie się z tym nie zgodzę, pod warunkiem, że po każdym użyciu dokładnie wyczyścimy jajeczko (ja dodatkowo spryskuję je płynem odkażającym). Nie ma z tym większego problemu, wystarczy ciepła woda i mydło.

 

6

Jedyną wadą, jaką zauważyłam po miesiącu codziennego stosowania (czasami nawet używam jej kilka razy dziennie, kiedy maluję inne osoby) jest jej trwałość. Zaczynają się pojawiać jakby „pęknięcia” (ale nie przeszkadza to w użytkowaniu). Nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo obchodzę się z nią naprawdę jak z jajkiem. Oczywiście nic nie jest wieczne i zdaję sobie sprawę, że za jakiś czas będę musiała wymienić Miracle Sponge na nowy model i absolutnie ten jeden mały minusik mnie do tego nie zniechęci. Póki co działa i sprawuje się świetnie, więc z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.

 

7

Znacie? Posiadacie? Lubicie? Podzielcie się swoimi doświadczeniami z produktami tego typu.

 

Buziaki!

 

P.

 

 

 

 

Reklamy

7 thoughts on “Miracle Complexion Sponge – hit czy kit?

  1. Moim pierwszym jajeczkiem również był ten z RT i byłam bardzo zadowolona, niestety jej żywot zakończył sie po 3 miesiącach użytkowania gdy poprosiłam narzeczonego by ją umył i przedarł mi ją na pół ;p jeszcze jej używałam parę dni w takim stanie, bo czekałam na w międzyczasie zamówiony beauty blender i muszę przyznać, że tak jak uwielbiałam gąbkę z RT tak BB jest niebo lepszy (nie wiedziałam, że jest to możliwe :P) jest bardziej miękki, podkładu zużywam jeszcze mniej no i jedno wiem, że już nigdy nie wrócę do nakładania podkładu pędzlem czy dłońmi ;-) Zaskoczyłaś mnie jedynie tym, że nakładasz gąbeczką również sypki puder i bronzer (w kamieniu?) nie ma plam? ;-)

    1. Moze kiedys tez się skuszę na BB. ;) a co do nakładania pudru sypkiego – nie robi plam, wygląda bardziej naturalnie i mam wrażenie, że makijaż dłużej sie utrzymuje. ;)

    1. Nie stosowałam nigdy klasycznych gąbeczek z taką częstotliwością. Jednak myślę, że Miracle Sponge jest od nich zdecydowanie lepsza, a czy trwalsza? Wydaje mi się, że tak, ale to pewnie i tak zależy od indywidualnego używania. Za 30 złotych warto ją wypróbować, przez kilka miesięcy na pewno Ci posłuży. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s