Ulubieńcy lutego.

Cześć dziewczyny!

DSC_0753

Marzec przywitałam gorączką, bólem gardła i katarem. Ostatnio pogoda nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Mam nadzieję, że w marcu pojawi się więcej słońca i dni będą coraz cieplejsze. Z utęsknieniem czekam na wiosnę! A póki co zapraszam na kosmetyczne podsumowanie miesiąca. Tym razem wśród ulubieńców nie znalazło się zbyt wiele produktów. Jednak starałam się wybrać te, które naprawdę są godne polecenia i które z wielką przyjemnością stosuję. Jeśli jesteście ciekawe tych kosmetyków, to czytajcie dalej.

DSC_0765

Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco to chyba mój największy ulubieniec tego miesiąca. Stosuję ją praktycznie codziennie, dlatego jej zużycie jest już spore. Usta są po niej mięciutkie, delikatne i znacznie wygładzone. Dodatkowo duży plus za naturalny skład i długotrwałe nawilżenie. Pełną recenzję znajdziecie tu [KLIK].

DSC_0756

Łagodzący krem pod oczy Sylveco także świetnie się spisuje. Na początku obawiałam się, że nie będzie wystarczająco dobrym nawilżaczem ze względu na dosyć wodnistą konsystencję, jednak bardzo miło mnie zaskoczył. Delikatna skóra wokół oczu jest ładnie nawilżona, wygładzona i sprężysta. Doskonale nadaje się również pod makijaż.

DSC_0755

Cedrowe mydło to kolejny produkt, który mnie oczarował od pierwszego użycia. Delikatnie ale i dokładnie oczyszcza ciało, nie wysusza delikatnej skóry. Jednak najbardziej lubię stosować je do mycia włosów. W tej kwestii sprawdza się rewelacyjnie. Włosy są po umyciu błyszczące, nawilżone i widocznie zdrowsze. Jeśli lubicie rosyjskie kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, to ten produkt powinien Was zainteresować. Pełna recenzja tu [KLIK].

DSC_0770

Oliwka Babydream świetnie poradziła sobie z przesuszonymi łokciami i kolanami. Stosowałam ją również na całe ciało po kąpieli. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia nieprzyjemnej tłustej warstwy i ładnie pachnie, ale przede wszystkim doskonale nawilża. Dużym plusem jest skład, który nie zawiera oleju mineralnego i parafinowego. Dobry produkt za kilka złotych.

DSC_0766

W tym miesiącu na ustach ponownie najczęściej gościł butter gloss Nyx, tym razem w odcieniu Merengue, który daje efekt pięknego delikatnego różu. Maślana formuła nawilża, łatwo się rozprowadza i przyzwoicie utrzymuje na ustach. Do tego przepięknie słodko pachnie. Myślę, że moja kolekcja tych błyszczyków będzie się stopniowo powiększać.

Na dzisiaj to wszystko. Jak zwykle czekam na Wasze komentarze. Zachęcam również do obserwowania bloga na facebooku [KLIK] oraz instagramie [KLIK]. Trzymajcie się ciepło.

Buziaki!

P.

Reklamy

4 thoughts on “Ulubieńcy lutego.

  1. Cześć,
    ja też rozważam zakup tego kremu pod oczy z bławatkiem. Zastanawiam się tylko, czy sprawdzi się przy mojej suchej cerze ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s