Ulubieńcy marca.

Cześć dziewczyny!

DSC_1077

Po dłuższej przerwie wracam do Was z ulubieńcami marca. Pojawiło się u mnie kilka nowości ostatnio, ale z powodu braku czasu nie miałam możliwości podzielić się recenzjami. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni i nadrobię zaległości. A póki co zapraszam na zestawienie kosmetyków, których najchętniej używałam w minionym miesiącu.

DSC_1087

 

DSC_1089

Na uwagę bez wątpienia zasługuje pianka do mycia twarzy Organic Therapy. To moje pierwsze zetknięcie z tą marką i od razu się polubiłyśmy. Delikatnie, ale też bardzo dokładnie oczyszcza twarz pozostawiając ją gładką i zdecydowanie bardziej wypoczętą. Dodatkowym atutem jest piękny, lekko kwiatowy zapach, który sprawia, że demakijaż jest jeszcze bardziej przyjemny. Opakowanie utrzymane w miłej dla oka szacie graficznej posiada pompkę, która dozuje odpowiednią ilość produktu. Cena to ok 17 złotych, ale w stosunku do wydajności, nie uważam, aby była jakoś szczególnie wygórowana.

DSC_1093

Kolejna marka, z którą spotykam się pierwszy raz i od razu trafia do ulubieńców, to Dr Hauschka. Pielęgnacyjny tusz do rzęs bardzo przyjemnie mnie zaskoczył. Przede wszystkim podoba mi się skład, w którym znajdziemy woski jojoba i różany, wyciągi z ziela świetlika oraz liści herbaty. Efekt jaki uzyskujemy jest bardzo naturalny, więc raczej nie sprawdzi się na wielkie wyjścia, za to idealny do makijażu dziennego. Maskara lekko podkręca rzęsy, nabłyszcza i bardzo dokładnie je rozdziela nadając piękny głęboki czarny kolor. Nie osypuje się w ciągu dnia, jest bardzo trwały, ale nie sprawia też problemu przy demakijażu. Polecam osobom, które podobnie jak ja mają wrażliwe oczy i lubią kosmetyki bazujące na naturalnym składzie.

DSC_1096

Kolejnym produktem Dr Hauschki jest paletka cieni. Nie zawierają żadnych chemiczno – syntetycznych konserwantów, barwników ani środków zapachowych. Cztery idealnie dobrane odcienie sprawdzają się świetnie w makijażu zarówno dziennym jak i wieczorowym. Cienie są aksamitne, matowe, bardzo łatwo się z nimi pracuje, ładnie się blendują, nie osypują i nie znikają w ciągu dnia. Na chwilę obecną jest to moja ulubiona paleta, używam jej praktycznie codziennie.

DSC_1110

Znowu w ulubieńcach muszę wspomnieć o produkcie do ust Nyx. Tym razem nie błyszczyk a matowa pomadka w płynie w odcieniu Milan. Pisałam o niej ostatnio tutaj, więc tylko krótko wspomnę, że pomadka ma matowe, aksamitne wykończenie, bardzo przyjemnie się ją nosi na ustach, jest naprawdę bardzo trwała i przede wszystkim nie wysusza.

DSC_1107

Ostatnim ulubieńcem jest paleta do konturowania Anastasia Beverly Hills. Nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać na jej temat, bo szykuję osobną recenzję, ale muszę Wam powiedzieć, że jest to produkt wart każdych pieniędzy. W pięknej paletce zamykanej na magnes znajdują się trzy bronzery, dwa pudry rozjaśniające oraz typowy rozświetlacz. Dla mnie jest to produkt idealny pod każdym względem, ciężko zrobić sobie nim krzywdę, wygląda bardzo naturalnie. Bronzery możemy mieszać, dzięki czemu łatwo dobrać odpowiedni kolor do naszej karnacji. Niedługo powinna się tutaj pojawić obszerniejsza recenzja, więc jeśli jesteście zainteresowane, to zapraszam do obserwowania bloga na facebooku [KLIK], gdzie umieszczam informacje o najnowszych postach.

Dajcie znać jakich macie swoich ulubieńców. Jestem ciekawa Waszych komentarzy.

 

Buziaki.

P.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s