Resibo – krem ultranawilżający.

Cześć dziewczyny!

Witam Was pierwszy raz w 2017 roku! Od mojego ostatniego posta tutaj minęło sporo czasu. Druga połowa 2016 upłynęła mi strasznie szybko i dosyć intensywnie, nawet się nie zdążyłam obejrzeć a już był Sylwester. Teraz mamy już prawie marzec, szykują się u mnie spore zmiany, ale mam nadzieję, że będę miała teraz więcej czasu na swoją pasję i prowadzenie bloga. A dzisiaj zapraszam Was na recenzję kolejnego, tym razem ultranawilżającego kremu polskiej marki Resibo. Obecnie jestem w połowie drugiego opakowania, więc mogę wystawić mu rzetelną opinię.

dsc_0480

Na temat opakowania nie muszę się chyba zbytnio rozpisywać. Wszystkie produkty marki utrzymane są w pięknej szacie graficznej, która cieszy oko i pięknie wygląda na toaletce. Sam kosmetyk przychodzi do nas w tubie wykonanej z solidnej tektury, którą z powodzeniem możemy później wykorzystać.  Dużym plusem jest także opakowanie z pompką typu air-less, dzięki czemu aplikacja jest prosta i higieczna a kosmetyk dłużej zachowuje swoje właściwości.

dsc_0473

Dla kogo jest przeznaczony? Dla każdego typu cery, nawet tej z niedoskonałościami. Skład ma bardzo bogaty, zawiera aż 14 składników nawilżających, w tym olej arganowy, wyciąg z korzenia rabarbaru, olej migdałowy, kwas hialuronowy czy wyciąg z drzewa modrzewiowego, który zmniejsza utratę wody i chroni przed słońcem. Producent zapewnia, że jest to prawdziwa bomba witaminowo – odżywcza. 

dsc_0476

Konsystencja jest bardzo lekka i delikatna. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustej czy lepkiej warstwy. Jednak trzeba uważać z ilością – jeśli przesadzimy, potrafi trochę bielić twarz (mimo wszystko po chwili wszystko się ładnie wchłania).  Wystarczy naprawdę bardzo niewielka ilość (niecała pompka), aby zaaplikować kosmetyk na całą twarz, dzięki czemu jest on też bardzo wydajny. Zapach jest dosyć subtelny, lekko cytrusowy i świeży. Myślę, że nawet jeśli komuś nie przypadnie do gustu, to nie powinien stanowić problemu, gdyż nie utrzymuje się zbyt długo na twarzy.

dsc_0484

Działanie przy mojej suchej, a czasem nawet przesuszonej cerze jest naprawdę rewelacyjne! Skóra jest nawilżona, odżywiona i ukojona, cudownie miękka i aksamitnie gładka w dotyku. Bardzo dobrze radzi sobie z przesuszeniem, które w okresie zimowym często się u mnie pojawia. Idealnie nadaje się też pod makijaż, nic się nie roluje i nie ściera w ciągu dnia, dodatkowo zawiera filtr SPF10. Nie zapchał i nie uczulił, co przy mojej wrażliwej buzi jest niezmiernie ważne.

dsc_0494

Podsumowując – mogę polecić ten krem z czystym sumieniem każdemu, kto ceni sobie naturalne składniki w pielęgnacji, ale także osobom, które po prostu szukają świetnego produktu do codziennego stosowania. Cena tego specyfiku to 79 złotych.

Dajcie mi koniecznie znać, czy stosowałyście już kosmetyki Resibo i jak się u Was sprawdzają.

Buziaki!

P.

Follow my blog with Bloglovin

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s